-

Starybelf

100 lecie listopadowego października

100 lecie listopadowego października, czyli generał Jurij Siergiejewicz Nażarow ma głos:

Wiecie, Zinowiew, Kamieniew, Rykow i Bucharin w ogóle nie chcieli aby bolszewicy przejmowali władzę. Lenin też się wahał. Mówił przecież: „lepiej mniej, ale lepiej”, co oznaczało, że jeszcze nie nadszedł czas przewrotu. Bolszewicy zdawali sobie sprawę, że ich wpływy w społeczeństwie są nikłe. W Rosji, tuż przed wybuchem rewolucji na około 140 milionów ludzi, bolszewików i ich zwolenników było około 20-30 tysięcy. To stanowczo za mało, aby mówić, że bolszewicy byli partią masową i mogli mieć znaczący wpływ na sytuację w Rosji. Nawiasem mówiąc zwolenników mieńszewików oceniano na około milion osób, podobnie oceniano liczbę zwolenników partii kadetów, a zwolenników tzw. agrarystów oceniano nawet na trzy miliony. Nawet anarchiści mieli więcej zwolenników niż bolszewicy bo około 100 tysięcy.

Natomiast zwolennikami dokonania przewrotu byli Trocki, Dzierżyński, Parvus, a także Swierdłow, który cały czas wmawiał Leninowi, że gdy tylko przewrót zostanie dokonany, a bolszewicy przejmą władzę, to Niemcy zawrą pokój z Rosją i dostarczą bolszewikom broń i pieniądze, potrzebne do utrzymania się przy władzy.

W końcu doszło do tego, że około godziny 2100 w dniu 6 listopada 1917 roku Trocki, bez wiedzy i zgody Lenina, zebrał grupę około 100 ludzi, m. in. Antonowa-Owsiejenkę, z którą to grupą poszedł zająć siłą Pałac Zimowy, siedzibę Rządu Tymczasowego Rosji i ogłosić, że bolszewicy przejmują władzę w Rosji. Chodziło o wywołanie efektu propagandowego. Trocki chyba nawet nie przewidywał, że zdobycie Pałacu Zimowego doprowadzi bolszewików do władzy.

Co ciekawe, jak oni szli zdobywać Pałac Zimowy, to na krążowniku „Aurora” i jeszcze dwóch innych mniejszych okrętach wybuchł bunt marynarzy, domagających się wypłaty zaległego żołdu. Buntownicy wywiesili na okrętach czerwone flagi, obok trójkolorowych rosyjskich. No, ale oficerowie tych okrętów, na których wybuchł bunt, próbowali stłumić rebelię i wysłali przeciwko buntownikom dwie kompanie żandarmerii wojskowej. Rozgorzała walka, w trakcie której zbuntowani marynarze wystrzelili w stronę żandarmów kilka pocisków z krążownika „Aurora”. No, a że oddziały żandarmerii atakowały od strony Pałacu Zimowego, to ostrzał z „Aurory” był skierowany na Pałac. Walki pomiędzy buntownikami, a żandarmerią trwały do południa następnego dnia. Dopiero wtedy bolszewicy pomogli marynarzom odeprzeć atak żandarmerii, a Lenin nakazał wypłacić im zaległy żołd. I dopiero wówczas marynarze stali się takimi gorącymi zwolennikami komunistów.

No, ale jak padły te wystrzały z „Aurory” to część bolszewików, idących z Trockim pomyślała, że ten ostrzał jest skierowany na nich, no bo skąd mogli wiedzieć, że na „Aurorze” wybuchł bunt. Oni nawet nie widzieli walk, słyszeli jedynie ich odgłosy, bo podchodzili do Pałacu ze strony przeciwnej, niż toczyły się walki. A wówczas, w tym czasie odgłosy walk, strzałów, słychać było prawie co noc w całym Piotrogrodzie. Natomiast pociski z „Aurory”, spadły na Plac Maneżowy, gdzie akurat znajdował się Trocki ze swoją grupą. No i wówczas bolszewicy pomyśleli, że ktoś ich zdradził, a atak się nie powiedzie. Antonow-Owsiejenko, którego uznano, po wygnaniu Trockiego z ZSRR, za głównodowodzącego szturmem na Pałac Zimowy, wpadł w panikę i zaczął krzyczeć, że należy uciekać. Trocki wściekł się na Antonowa i krzyknął: „Jeszcze raz wrzaśniesz, żeby uciekać, to łeb ci przestrzelę!” i przystawił swój rewolwer do głowy spanikowanego Antonowa-Owsiejenki. To opanowało sytuację i bolszewicy weszli do Pałacu Zimowego. Pałacu pilnował jedynie pluton nastolatek – ochotniczek, z Ochotniczego Batalionu Kobiecego armii rosyjskiej. Bolszewicy rozbroili je i zagnali do piwnicy. Potem aresztowali dwóch ministrów Rządu Tymczasowego i kilku urzędników, którzy pomimo późnej pory jeszcze pracowali. Co ciekawe, jednym z tych urzędników był Wyszyński, w latach trzydziestych minister sprawiedliwości ZSRR.

No, a po zdobyciu Pałacu Zimowego, Trocki zatelefonował do Lenina, przebywającego wówczas w Instytucie Biologii, Uniwersytetu Piotrogrodzkiego, który miał swoją siedzibę w Pałacu Smolnym. „Włodzimierzu Iliczu, rząd jest w naszych rękach, bolszewickich rękach!” – to były słowa Trockiego po zdobyciu Pałacu Zimowego. Lenin, początkowo wściekł się na Trockiego. Krzyknął, że zdobycie Pałacu Zimowego to samowola, że komitet centralny partii nie wydał takiego polecenia. Jednakże na skutek interwencji Swierdłowa opanował się i stwierdził, że co ma być to będzie.

Wkrótce potem Lenin nakazał wydać broń każdemu chętnemu, który będzie chciał przystąpić do bolszewików, bo przewidywał, że Rząd Tymczasowy, będzie się starał przejąć na powrót władzę w mieście i użyje do tego celu wojska. Lenin nakazał także opróżnić sejf Banku Ziemskiego w Piotrogrodzie, a pieniądze te wypłacić zbuntowanym marynarzom oraz tym żołnierzom, którzy staną po stronie bolszewików. Nakazał także rozstrzelać pułkownika żandarmerii i sześciu oficerów marynarki, którzy wydali rozkaz uśmierzenia buntu na „Aurorze” i dwóch innych okrętach, a także wydał rozkaz rozstrzelania sztabskapitana, który dowodził atakiem na „Aurorę” i jego dwóch zastępców. I to były pierwsze zarządzenia Włodzimierza Ilicza po objęciu władzy. Dopiero potem wydał dekrety o ziemi i o pokoju.

***

Tak to pokazano w filmie, genialnym filmie Eisensteina „Październik”. Jeszcze obecnie wielu ludzi na świecie myśli, że kadry z filmu Eisensteina to film dokumentalny, ukazujący szturm tłumu na Pałac Zimowy. Tak jednak nie było. Była grupa 100 ludzi z Trockim na czele, która zdobyła obiekt, broniony przez 20 kobiet, gdzie tam nawet kobiet, dziewcząt z Ochotniczego Batalionu Kobiecego armii rosyjskiej.

A jeśli chodzi o wystrzały z „Aurory” to już w dwa lata po przewrocie mówiło się o symbolicznych dla rewolucji salwach z „Aurory”. To Trocki ten symbol narzucił bolszewikom. Zgłosiło się kilkunastu marynarzy, którzy twierdzili, że to oni owej nocy strzelali z dział krążownika. Ale potem okazało się, że marynarz, który strzelał wówczas z „Aurory”, niejaki Niegulin, został rozstrzelany w 1921 roku po uśmierzeniu buntu marynarzy w Kronsztadzie. A gdy go prowadzono na rozstrzelanie to krzyczał: „To ja strzelałem z <Aurory>! Nie możecie mnie zabić! To ja jestem bohaterem października! Zapytajcie towarzyszy Lenina i Trockiego!” . No i wówczas dowodzący egzekucją młody czekista nakazał zakneblowanie ust Niegulinowi. Ponoć miał powiedzieć „Zamurować mu usta!” i dlatego do ust Niegulina wlano gips.

A tak w ogóle, to na temat przewrotu październikowego narosło wiele nieporozumień, wynikających z dwóch genialnych dzieł, opisujących te wydarzenia. Pierwsze dzialo to wspomniany film Eisensteina „Październik”, a drugie to znana wam książka „10 dni, które wstrząsnęły światem” Johna Reeda.

Reed genialnie opisuje obrady Centralnej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich. A przecież wcale tak nie było. Rada, która była złożona w większości z mieńszewików, eserowców oraz lewicowych agrarystów została zamknięta w największej sali instytutu Smolnego i otoczona oddziałem Czerwonej Gwardii, którym dowodzil niejaki Peters, Łotysz. Sam oddział nazywał się Sława Sowietom czyli w skrócie SS. Oddział ten posiadał trzy samochody pancerne i kilka dział.

Członkowie Rady strasznie się przestraszyli i dlatego głosowali tak, jak im bolszewicy kazali. Odwagą wykazali się jedynie Dan, przewodniczący frakcji mieńszewickiej w Dumie, który na wieść o zajęciu Pałacu Zimowego zakrzyknął: „Towarzysze! Przecież w Pałacu Zimowym urzędują nasi ministrowie (chodziło o trzech ministrów, należących do lewego skrzydła mieńszewików), a atak na Pałac Zimowy jest atakiem na nich!”. Potem na trybunę dostał się żołnierz Slipczennyj, który krzyknął: „Zdrada! Bolszewicy są na żołdzie kajzera!”. Slipczennego oraz trzech innych uczestników rady Morozowa, Kancsztejna i Gonczara, którzy głośno poparli Slipczennego, bolszewicy wyrzucili z sali, a na zewnątrz budynku Smolnego oddział Petersa ich rozstrzelał.

***

Tak, Reed był uczestnikiem wydarzeń, choć ani słowa nie mówił po rosyjsku i nie za bardzo wiedział co się wokół niego dzieje, a napisał to co mu Parvus i Lenin nakazali i za co mu zapłacili. I Reed zrobił to genialnie. No, ale potem Reed wyjechał z Rosji, pojechał do Ameryki zakładać partię komunistyczną. Ale potem, gdy komunizmu w Ameryce nie założył, wrócił we wrześniu 1920 r. do Rosji i chciał się spotkać z Leninem. No, ale z Leninem się nie spotkał tylko z Trockim, a potem spotkał się z sobowtórem Lenina. Reed zorientował się, że ma do czynienia z sobowtórem Włodzimierza Ilicza i zdenerwował się tym faktem. Zrobił awanturę Trockiemu, że pokazali mu jakiegoś błazna zamiast prawdziwego Włodzimierza Ilicza. No i trójca zdecydowała, aby pokazać Reedowi prawdziwego Lenina – człowieka chorego, mającego kłopoty z samym sobą.

Reed widząc to pojął, żę rewolucja bolszewicka stała się teatrem, w którym zamiast Lenina główną rolę gra Trocki wraz z Dzierżyńskim i Stalinem. Zaczął się awanturować, że to nie po bolszewicku, że on Reed poświęcił się rozpowszechnianiu idei komunistycznej w największym kraju kapitalistycznym czyli USA, a tu w Rosji w ojczyźnie bolszewizmu odbywa się taki cyrk, z bezwolnym przywódcą w roli głównej. Awanturę zrobił Trockiemu w Gorkach w daczy Lenina i tym przypieczętował swój los, bo osobosty lekarz Włodzimierza Ilicza natychmiast podał mu truciznę, twierdząc, że to środek uspokajający. No i Reed zmarł po kilku dniach, nie odzyskawszy przytomności.

***

Tak, na tyfus, to zmarł oficjalnie. Bo co można było powiedzieć. Reed musiał umrzeć. Widział Lenina, prawdziwego Lenina, a nie jakichś jego sobowtórów. I jeśli Reed zostałby wypuszczony z Rosji to zaraz by napisał, że Włodzimierz Ilicz nie rządzi Krajem Rad, tylko trójca. Bo, co by nie mówić, to Reed pomimo, że był komunistą, był także dziennikarzem, takim zachodnim pismakiem, który szuka sensacji. Reed za dużo wiedział i swoją wiedzą zagrażał Rosji Radzieckiej. A ten tyfus wymyślono po to, aby nikt do Reeda nie miał dostępu, a już szczególnie ta jego wścibska żona, która chciała wiedzieć więcej niż pojmował jej móżdżek!

A zresztą sam Reed żył w kłamstwie. Był niewiele wyższy od żony i miał kompleksy na punkcie swojego wzrostu. Dlatego Lenin, który miał ten sam problem, bardzo polubił Reeda. No, bo przecież na każdej fotografii, gdy się Reed fotografował z żoną, to stawał albo na skrznce, albo na palcach, aby pokazać jak jest wysoki.

No, ale wracając do zagubionego wątku, na początku 1920 roku armia czerwona uzyskała przewagę strategiczną na wszystkich frontach wojny domowej. Przyczynił się do tego niewątpliwie Trocki, który genialnie w tym okresie dowodził armią czerwoną. Denikin został rozbity i odrzucony na Kubań i Ukrainę, a Kołczak musiał wycofać się za Bajkał i władza tego „prezydenta Wszechrusi” oparta była jedynie o japońskie i amerykańskie bagnety, a i to mu nie pomogło bo pod koniec lutego 1920 roku Amerykanie przekazali go Korpusowi Czechosłowackiemu, który w zamian za gwarancję swobodnego opuszczenia Rosji wydał naszym Kołczaka i ten został rozstrzelany na rozkaz Trockiego. Już wówczas było wiadomo, że władza rad wygrała w Rosji.

Potem to już biali mogli tylko spiskować w organizacji „TRUST”, zorganizowanej i kontrolowanej przez GPU.

Ale dla bolszewików, komunistów, wygrana w Rosji była wstępem do rewolucji światowej Trocki, Dzierżyński i Stalin chcieli tej rewolucji, rewolucji obejmującej jeśli nie cały świat, to przynajmniej całą Europę. I wówczas faktycznie istniała szansa, aby taka rewolucja zaistniała. W Bawarii, na Węgrzech, w Nadrenii i Hamburgu władzę objęli komuniści. W Berlinie, Wiedniu i Bremie trwały walki pomiędzy socjaldemokratami, a komunistami. Dlatego, że Niemcy ogarnięte były wrzeniem rewolucyjnym, socjaldemokratyczna republika w Niemczech została ogłoszona w Weimarze, małym miasteczku, gdzie było jeszcze w miarę spokojnie. Istniała więc szansa, ba, niemal pewność, że rewolucja zostanie zaniesiona na całą Europę.



tagi: 100 lecie tamtego października 

Starybelf
7 listopada 2017 19:32
20     865    11 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Nova @Starybelf
7 listopada 2017 21:01

   Świetny artykuł. Gratuluje. Według mnie aby odkłamać jak fizycznie w Rosji zainstalowano komunistów i obalon Carat trzeba by się cofnąć do tzw. rewolucji lutowej. Tam jak w podręczniku zamachu stanu widać że to wszystko ustawka , zdrada i prowokacja była. Od okłamania cara przez ministra spraw wewnętrznych że jest spokój w stolicy po buntowanie poszczególnych pułków, strzelanie do cywilów z dachu i przede wszystkim zdradliwą i haniebną postawę niektórych generałów.Szczególnie generała Ruzy który po prostu po hamsku sterroryzował słabego cara. Umieśćił Pan wiele faktów , o których większość ludzi nie ma bladego pojęcia. Tak trzymać . Pozdrawiam serecznie.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Starybelf
7 listopada 2017 21:09

Znakomite

zaloguj się by móc komentować

chlor @Starybelf
7 listopada 2017 21:50

Trochę ocieplasz Lenina, ale w sumie nieznacznie.

zaloguj się by móc komentować


Wrotycz @Starybelf
8 listopada 2017 10:16

Mały szczegół. Populacja Rosji liczyła ok 90 mln w okresie tuż przed rewolucją. 144 mln ma teraz.

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Starybelf
8 listopada 2017 10:32

Drobna korekta: zdanie "Denikin został rozbity i odrzucony na Kubań i Ukrainę," należy zamienić na"

"Dzięki umowie z Piłsudskim Denikin został rozbity i odrzucony na Kubań i Ukrainę,..."

Ot, takie uzupełnienie po sformułowaniu o żołdzie kajzera...

No i pytanie nasuwające się samo: na czyim żołdzie był JP?

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @Wrotycz 8 listopada 2017 10:16
8 listopada 2017 19:07

Nie, nie. W 1900 roku populacja Imperium Rosyjskiego liczyła ok. 125 mln. osób. Tak więc, biorąc pod uwagę przyrost naturalny oraz utracone w czasie działań wojennych ziemie, faktycznie Rosja miała ok. 140 mln. ludności w 1917 roku.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @chlor 7 listopada 2017 21:50
8 listopada 2017 19:14

Lenin nie jest ocieplony, Lenin naprawdę w 1922 roku wyglądał tak:

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @marek-natusiewicz 8 listopada 2017 10:32
8 listopada 2017 19:22

Ja radziłbym zauważyć, gdzie urodzeni byli: Denikin, Wrangiel, Ludendorff i Hindenburg. I to miejsca urodzenia w/wymienionych determinowały stosunek do Polski. Niezależnie czy rządziłby Polską Piłsudski, Dmowski czy Edward Woyniłłowicz.

zaloguj się by móc komentować


marek-natusiewicz @Starybelf 8 listopada 2017 19:22
8 listopada 2017 20:56

"A co ma piernik do wiatraka". Wszak wpis jest o Rosji Sowieckiej i ja się dopraszałem o dodanie okoliczności, że Sowieci przetrwali dzięki Ziukowi. To co byłoby w razie zwycięstwa Denikina, to byłoby "być może" gdyby Denikin zwyciężył. Ale nie zwycięzył i dlatego o mały włos moglibyśmy stać się kolejną republiką rad o 20 lat wcześniej (gdyby nie "doświadczenie" Beli Kuna i decyzja admirała Horthy'ego o transporcie broni)...

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @marek-natusiewicz 8 listopada 2017 20:56
9 listopada 2017 18:39

A ja uważam, że dobrze Piłsudski zrobił, że nie pomógł Denikinowi, bo gdyby pomógł, to istniała realna szansa na powtórkę z Bitwy Warszawskiej, ale admirał Horthy broni by nie dostarczył. A co by było wówczas?

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @marek-natusiewicz 8 listopada 2017 20:56
9 listopada 2017 18:41

A co do miejsc urodzenia Denikina, Wrangla, Ludendorfa i Hindenburga. Oni wszyscy urodzili się na ZIEMIACH POLSKICH i Ziemie Polskie uważali za część ich macierzy. Ich macierzy. Nie polskiej, ale ich.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @Starybelf
9 listopada 2017 19:05

A no i jeszcze tego nie może zabraknąć:

zaloguj się by móc komentować

Zbigwie @Starybelf
9 listopada 2017 19:49

Pałacu pilnował jedynie pluton nastolatek – ochotniczek, z Ochotniczego Batalionu Kobiecego armii rosyjskiej.

Nie myli się Pan?

В то же время о силах, охранявших Зимний дворец известно, что на момент штурма они составляли примерно 137 ударниц женского батальона смерти (2-я рота), 2−3 роты юнкеров и 40 инвалидов Георгиевских кавалеров, возглавляемых капитаном на протезах...

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Starybelf 9 listopada 2017 18:39
10 listopada 2017 10:18

Może i dobrzez zrobił, ale źle obstawiał, co sie dość szybko okazało pod Warszawą. Denikin po pokonaniu bolszewików byłby za słaby na cokolwiek. No i na pewno nie byłoby Traktatu Ryskiego ! Zapewne przetrwałaby niepodległa Białoruś. Co do Ukrainy to trudno cokolwiek twierdzić...

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @Zbigwie 9 listopada 2017 19:49
10 listopada 2017 16:14

Obrośnięty legendą "szturm robotników" na Pałac Zimowy bardziej przypominał zastosowanie rutynowego aresztu, jako że większość sił broniących pałacu, głodna i zmarznięta, udała się już do domu, zanim jeszcze rozpoczął się atak. Jedyną widoczną szkodą wyrządzoną rezydencji rządu tymczasowego był oderwany gzyms i stłuczona szyba na trzecim piętrze. Zdobycie siedziby rządu nie było więc rezultatem spektakularnego "szturmu" bolszewików.
Parę minut po drugiej w nocy czerwonogwardziści - korzystając z kuchennego wejścia - wreszcie dostali się do pałacu. Wbiegli na trzecie piętro i aresztowali ministrów. Zaraz potem zaprowadzono ich, na piechotę, do więzienia. Ile osób wzięło udział w osławionym szturmie, który dał początek Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej? Historycy szacują siły bolszewików na 10-15 tys. ludzi. Na fotografiach z październikowych wydarzeń widać zwykle garstkę czerwonogwardzistów na opustoszałych ulicach. Ani śladu znanej z filmów ludowej rewolucji - tłumów na ulicach czy walki na barykadach. Klasyczny zamach stanu lub pucz wojskowy to określenia oddające charakter tego, co stało za bolszewicką rewolucją. Rankiem 26 października w Piotrogrodzie życie toczyło się normalnie. Kursowały tramwaje i taksówki. Jak zwykle na Newski Prospekt wyległy tłumy spacerowiczów. Otwarte były teatry, kina i restauracje.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/326287,obalamy-mity-rewolucji,2,id,t,sa.html

Tak więc, nawet oficer o kulach udał się ok. 20.00 do domu, aby zjeśc kolację i położyć się spać.

O tych 20 ochotniczkach przeczytałem chyba w jakiejś książce Niekricza. Zresztą jest to bardzo prawdopodobne, bo jeśli wszyscy ci ludzie, którzy mieli pilnować Pałacu Zimowego, pracowali (tak właśnie pracowali, a nie służyli) od 7.00 do 17.00, a potem szli do domu, aby zjeść obiadokolację i pójść spać, to pozostawał tylko batalion ochotniczek. Batalion, jak batalion - to raczej kompania 137 osób. Biorąc pod uwagę regulaminy wojskowe, to służbę wartowniczą pełni połowa kompanii (czyli ok. 68 osób), podzielonych na 3 zmiany (zmiana wartownicza, zmiana czuwająca i zmiana odpoczywająca) i biorąc pod uwagę stosunek do tej służby, tak naprawdę, to Pałacu Zimowego fasktycznie broniło coś koło 20 nastolatek ochotniczek, a cóż to jest przeciwko 100-150 zdeterminowanym bolszewikom (I tak dobrze, że nastolatki maiły ogolone prawie na łyso głowy, co spowodowało, że bolszewicy zamiast je zgwałcić, zagnali je do jakichś podziemii).

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @marek-natusiewicz 10 listopada 2017 10:18
10 listopada 2017 16:48

Ja myślę, że właśnie myślę, że przypadkowo dobrze obstawił. Dlaczego?

Piłsudski i Lenin to byli "bracia krwi" (dość wspomnieć konspirację starszego Uljanowa i starszego Piłsudskiego). Obaj wyznawali "socjalizm" - cokolwiek by to nie znaczło. Taka postawa Ziuka wpłynęła na to, że popierał on bolszewików przeciw armii "białych".

No, ale załóżmy, że Piłsudski popiera Denikina. Co wówczas z tego ma? Przyjmijmy, że Denikin pokonuje boszewików. Wówczas, urodzony w Skiereniewicach i popierany przez urodzonego w Jaszłodzie Wranglera, pod hasłami jednoczenia ziem imperium rusza na zachód, by odzyskać "ruskie ziemie" sięgające conajmniej do Prosny. Clemanceau i Lloyd George uważają, że być może Polakom należy się jakieś państewko, wpływają na Denikina, by powstrzymał marsz na linii Curzona. Denikin się godzi, albo się nie godzi. Jak się godzi, to mamy Królestwo Polskie z 1816 r., a jak się nie godzi, to nawet pomimo wygrania Powstania Wielkopolskiego mamy granice tak jak przed rozbiorami, ale z całością Małopolski w granicach Imperium Rosyjskiego. No, i Rassija przyznaje Polakom jakieś prawa (np. podobne do tych, które mieli w monarchii Najjaśniejszego Pana i bł. Karola), ale z warunkowym narzuceniem władzy rosyjskiej, jako władzy zwierzchniej. No i znów czekamy na "Polską szansę".

Teraz powiem tak. Co znaczy siła modlitwy. Popatrzmy. W 1915 roku moje prababki (z tego co pamiętam to wszystkie cztery prababki ) zaczeły codziennie odmawiać dziesiątkę różańaca "by Polska powstała". Owszem każda z nich inaczej wyobrażała sobie Polskę. Ale Polska zmartwychwstała (powstała). No i co mam powiedzieć... że jedna prababka chciała Polski z Karolem Habsburgiem jako królem... Jedna z tym Naczelnikiem Państwa Piłsudskim, inna z Maurycym Zamojskim jako prezydentem, a ostatnia z Prymasem Dalborem, jako władcą powszechnym.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @Starybelf 10 listopada 2017 16:48
10 listopada 2017 16:57

I Polska powstała....

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Starybelf
11 listopada 2017 23:39

Czy trzecie piętro mieści się w pałacu oraz jaka siła pałac zimowy szturmowała?

Z tym trzecim piętrem to rzecz umowna o ile parter za pierwsze piętro posłuży.

Ale przypuszczam, że trzy odnosi się do trójki cieszącej się szczególną adoracją w kręgach okultystycznych.  

Kiedy pojawiła się liczba  '10 do 15 tysięcy' szturmujących  w obiegu medialnym?

Jak na znak posępny przystało będę dziobał tropy przez Pana podane. 

Dużo ciekawych szczegółów warto nad nimi pokrążyć.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować