-

Starybelf

Refleks szachisty, refleksem PiS

We wczorajszych (23 października 2017 r.) „Wiadomościach” wysłuchałem, że po dwóch latach analiz i badania dokumentów, prawnicy i inni specjaliści jednoznacznie stwierdzili, że Donald Tusk podejmując decyzję, aby sprawę Katastrofy Smoleńskiej procedować wg tzw. konwencji chicagowskiej, a nie wg porozumienia polsko-rosyjskiego z 1993 r. w sprawie badania katastrof lotniczych, dopuścił się zdrady dyplomatycznej. No, właśnie, dlatego mnie, w związku z powyższym ustaleniem, nasuwają się takie wątpliwości….

  1. Sprawa wyjaśnienia przyczyn Katastrofy Smoleńskiej była dla PiS-u jedną z podstawowych kwestii, podnoszonych w trakcie kampanii wyborczej w roku 2015. Dlaczego więc, dopiero po dwóch latach od czasu przejęcia władzy przez PiS pojawia się analiza, jednoznacznie wskazująca na winę Donalda Tuska w sprawie zastosowania wadliwej procedury śledczej? Czyżby odpowiednie dokumenty i analizy były tak dobrze schowane, że ich odnalezienie, zbadanie i przeanalizowanie zajęło aż dwa lata?

  2. Wiadomym było opinii publicznej, że umieszczenie w jednym samolocie Prezydenta RP, wszystkich najważniejszych dowódców wojskowych, z Szefem Sztabu Generalnego na czele oraz Prezesów NBP i IPN, stanowiło naruszenie ówcześnie obowiązujących procedur. Za to naruszenie bezpośrednio odpowiedzialnym był Tomasz Arabski, pełniący wówczas obowiązki ministra, Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a pośrednią odpowiedzialność ponosił ówczesny przełożony T. Arabskiego, Prezes Rady Ministrów Donald Tusk. I tu rodzi się kolejne pytanie. Skoro o tym wiedziano, wiedzieli o tym fakcie wszyscy członkowie stworzonego przez PiS i kierowanego przez Antoniego Macierewicza, Zespołu Parlamentarnego ds. wyjaśnienia przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, to dlaczego w sprawie tychże zaniedbań nie powstała tzw. „biała księga”?

  3. Gdyby „biała księga” powstała najpóźniej do czerwca 2016 r. (bo chyba ww. Zespół Parlamentarny po prawie 5 latach działania, zebrał obszerny materiał analityczno-dowodowy, umożliwiający publikację „białej księgi”), to istniała możliwość, aby tę „białą księgę” przetłumaczyć i zaprezentować przywódcom państw UE przed głosowaniem w marcu 2017 r. w sprawie 2-giej kadencji Tuska jako „króla Europy”. Wówczas, po upublicznieniu na forum UE tuskowych zaniedbań w sprawie ustalenia przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, istniała duża szansa na to, aby Donald Tusk nie został wybrany na 2-gą kadencję „króla Europy”, a Angela Merkel musiałaby znaleźć na to stanowisko innego kandydata (na pewno jakiś by się znalazł).

  4. Skoro partii obecnie rządzącej znalezienie materiałów i sporządzenie odpowiednich analiz w sprawie tak dla PiS-u istotnej i priorytetowej, jak wyjaśnienie przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, zajmuje dwa lata, przy czym jak wyżej napisałem, te dwa lata spowodowały m. in. szkodliwy z punktu widzenia wizerunkowego dla PiS, wybór Tuska na „króla Europy”, to cóż się dziwić, że uzgodnienie poprawek do ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa tak się przedłuża, a „Komisja Jakiego” lekką ręką zwraca Prezydent Warszawy wielomilionowej wartości majątek (zamiast ten majątek przekazywać Skarbowi Państwa), którego zresztą pani Prezydent, wysunięta z ramienia PO, nie chce przyjąć.

    Dlaczego o tym wszystkim piszę. Bo denerwuje mnie takie powolne i mało konkretne działanie ze strony PiS-u. PiS cały czas krytykowało PO, że nie przebudowuje państwa, że nie ma pomysłów na głębokie reformy, a przez 8 lat rządów nie zrobiło nic, by usprawnić lub zmodernizować cokolwiek. I w tej krytyce PiS miało rację, bo PO, poza podnoszeniem podatków, które nawiasem mówiąc szybko wypływały z budżetu m. in. poprzez „karuzele vat-owskie”, nie miała żadnego pomysłu, jak rządzić Polską.

    No, ale gdy PiS doszedł do władzy, to poza programem „500+” i sprawnie działającą sejmową komisją ds. wyjaśnienia afery Amber Gold, też rządzenie PiS-owi słabo wychodzi. Jak napisałem wcześniej, reformy sądownictwa się wloką, Wojsko Polskie nowych śmigłowców nadal nie posiada, a kolejki do lekarzy nie skróciły się, natomiast „gimbaza” rozwinęła się już na poziom piątej klasy szkoły podstawowej.

    Nie udowodniono żadnemu z ministrów PO rażących zaniedbań, które mogłyby skutkować zarzutami prokuratorskimi lub postawieniem przed Trybunałem Stanu. Przeciwko pani Gronkiewicz-Waltz nie toczy się śledztwo w sprawie tzw. reprywatyzacji, a postawione przez prokuraturę zarzuty Prezydent Łodzi Zdanowskiej i Prezydentowi Gdańska Adamowiczowi nie spowodowały dymisji tych urzędników. Można by tak dalej wymieniać i wymieniać….

    I w tym wszystkim to PiS ma tylko takie szczęście, że ma taką opozycję jaką ma. Że intelektualnymi przeciwnikami posłów Kuchcińskiego, Suskiego, Lichockiej, Pięty, Asta czy Cymańskiego, są takie tuzy jak posłowie Lentz, Misiło, Pomaska, Budka czy Scheuring-Wielgus.



tagi: reflex peace 

Starybelf
24 października 2017 17:40
12     1033    1 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @Starybelf
24 października 2017 22:18

Tusk oddał sprawę "katastrofy" w ręce Rosjan zupełnie celowo, gdyż   wobec opinii publicznej  miał w takim przypadku idealne alibi, że gdyby był jakis problem z wyjaśnianiem przyczyn , no to wiadomo kto jest temu winien; to "ruskie" czegos nie daja, nie pozwalają, mataczą etc. To muaiało być juz wczesniej uzgodniona sprawa.
Dlatego "ruscy" robią z tym zdarzeniem, co tylko zechcą.

PS

Dlaczego Pan przymuje jako pewnik,  że wsadzono wszystkich do jednego samolotu?

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @stanislaw-orda 24 października 2017 22:18
25 października 2017 07:08

Ad. 1. Trwa tak długo, bo urzędy nie chciały  (i zapewne nadal nie chcą) ujawniać swoich grzeszków. Słowem obstrukcja urzędnicza w postaci ping-ponga - duzo huku mało treści.

Ad. 2. Arabski, Arabskim, ale to nie on odpowiada za bezpieczeństwo Głowy Państwa i Państwa. Na ich szczęście (?) ci odpowiedzialni nie mogą już ponosić odpowiedzialności, aczkolwie "smród" czuć!

Reszta mało istotna poza jednym faktem PAD wpuscił Bronka do Kancelarii na "kartę rowerową"... pardon, w oparciu o telegram Miedwiediewa, który to telegram jest poszukiwany nadal. I dlatego mamy "szoł" z KRS, SN i generalnie z Adrianem.

 

zaloguj się by móc komentować


Starybelf @stanislaw-orda 24 października 2017 22:18
25 października 2017 16:19

Zgadzam się z Panem. Pytanie tylko, czy Tusk sam zorganizował Smoleńsk czy też wspólnie z Władymirem Władymirowiczem.

Odnośnioe samolotu. Nie przyjmuję za pewnik, że był jeden samolot (tu mój wpis: http://starybelf.szkolanawigatorow.pl/czy-rosjanie-sa-gownymi-winowajcami-tragedii-smolenskiej) , natomiast faktem jest, że jeden samolot zorganizował Arabski.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @marek-natusiewicz 25 października 2017 07:08
25 października 2017 16:23

  1. Nie wiem jakie urzędy ma Pan na myśli? Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, którą kieruje Beata Kempa? A może MSWiA z Mariuszem Błaszczakiem na czele? Przez ok. 5 lat działał Zespół Parlamentarny, pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza, który co ustalił? Są gdzieś zapisy i wnioski z prowadzonych przez ww. Zespół postępowań? Choćby wyjaśnienie, dlaczego w dniu 10.10.2010 r. nie działał monitoring na lotnisku wojskowym na Okęciu i kto był personalnie odpowiedzialny za prawidłowe działanie tego monitoringu. Zna Pan odpowiedź na to pytanie? Bo ja nie słyszałem na to pytanie odpowiedzi, ale ostatnio moja Żona mówi, że głuchnę, więc mogłem nie dosłyszeć.

    Ostatnio pan Macierewicz stwierdził, że w zapisach z czarnej skrzynki (jakiej czarnej skrzynki, tej co znajduje się w Moskwie?) słychać wybuch. I co? O czym to świadczy? Że na pokładzie doszło do wybuchu? No dobrze, ale jaka była przyczyna tego wybuchu? Bomba, usterka techniczna, rozhermetyzowanie kabiny pilotów?

    Wie Pan, na anonimowe urzędy można różne rzeczy zrzucić. A tu nie chodzi o anonimów, tylko o konkretne osoby, które mają imiona i nazwiska.

  2. Tomasz Arabski odpowiadał w Kancelarii Premiera m. in. za przydział samolotów, więc nie można twierdzić, że nie odpowiadał za bezpieczeństwo Głowy Państwa. Przydzielając jeden samolot zarówno dla Prezydenta, jak i najważniejszych dowódców Wojska Polskiego, naruszył procedurę HEAD i za to powinien odpowiedzieć. Podobnie generał Janicki, który nie wysłał na lotnisko w Smoleńsku odpowiedniej liczby funkcjonariuszy BOR.

  3. Najwyższym urzędnikiem Kancelarii Prezydenta tuż po Katastrofie Smoleńskiej był pan Jacek Sasin. Jacek Sasin tak się głęboko skrył na Ziemi Smoleńskiej, że nawet przez jakiś czas figurował na liście poległych, pomimo, że był w tym czasie na Cmentarzu Katyńskim i oznajmiał zebranym, że „Prezydenta z nami nie ma (….)”. To na Jacku Sasinie spoczywał obowiązek ustalenia (skoro był na miejscu w Rosji) faktu śmierci prezydenta i poinformowania o tym opinii publicznej w Polsce. Więc nie zwalajmy wszystkiego na biednego PAD-a, bo nie on tu jest głównym winowajcą.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Starybelf 25 października 2017 16:19
25 października 2017 16:50

W moim przekonaniu Władymir stworzył  jedynie kryszę (alibi), ale faktyczni  zleceniodawcy byli gdzie indziej.

Część w Polsce, ale ważniejsi tam, skąd prokurenci w Polsce otrzymywali  prokurę.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @stanislaw-orda 25 października 2017 16:50
25 października 2017 17:08

Jestem tego samego zdania.

zaloguj się by móc komentować

Gwincinski @Starybelf
29 października 2017 13:51

A pan taki stary i taki naiwny. Na moje to pan ma refleks szachisty. Btw, bez zwiazku, szachisci mają b. dobry refleks. 

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Starybelf 25 października 2017 16:23
29 października 2017 14:00

Jakie urzędy? Ano obecne, PiSowskie... Po prostu "nikt nie kala WŁASNEGO gniazda".

Sasin był "najwyższym rangą", ale - jak Pan sam napisał - był w Smoleńsku i to Duda wpuszczał Bronka do Kancelarii w Warszawie.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @Gwincinski 29 października 2017 13:51
30 października 2017 18:19

Nic Pan nie zrozumiał. Żegnam.

zaloguj się by móc komentować

Starybelf @marek-natusiewicz 29 października 2017 14:00
30 października 2017 18:21

Nie przesadzajmy. Sasin gdyby chciał, mógł się z Dudą łączyć telefonicznie.

Może więc łatwiej było być na liście poległych, niż wydać konkretną decyzję.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Starybelf 30 października 2017 18:21
22 listopada 2017 20:22

Dokladnie. Sasin nie mial nic do gadania. O sprawie dalszych kroków w Warszawie decydowali rozkazowawcy obu obozów: ośrodkiwydające im polecenia do wykonania - bez dyskusji. 

 

Podobnie jak Unukalhai sądzę, że wtedy nie było takiego lotu, o jakim raportowały nerwowo telewizje. Być może ludzie gdzieś w sobotę, czy w piątek polecieli, ale na pewno nie "jednym samolotem do Smoleńska".

 

Dopiero gdy to założymy, całe pliki późniejszych manewrów dziennikarzy i administracji zaczynają się składać w logiczne ciągi. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować